Powrót do artykułów
Newsy

Kensumi zapowiada Fallen London po Polsku!

Czterdzieści lat temu Londyn został porwany przez rój nietoperzy i przeniesiony do ogromnej podziemnej krainy zwanej Neath, gdzie władzę nad miastem przejęli tajemniczy Mistrzowie Bazaru…

6 minut czytania
Data publikacji: 5.10.2026

Kensumi zapowiedziało kolejną niezwykle ciekawą pozycję na przyszły rok. Tym razem na polski rynek trafi Fallen London: The Roleplaying Game od Magpie Games, oficjalna gra fabularna osadzona w niezwykłym, mrocznym i zdecydowanie dziwnym uniwersum stworzonym przez Failbetter Games.

Jeśli graliście w Sunless Sea, Sunless Skies albo Mask of the Rose, prawdopodobnie już wiecie, z czym mamy do czynienia. Wszystkie te gry należą bowiem do tego samego świata, którego początkiem było Fallen London czyli przeglądarkowa, tekstowa gra działająca i rozwijana od kilkunastu lat. Teraz to osobliwe połączenie weird fiction, horroru i gotyckiego fantasy będziemy mogli poznać przy stole i to po polsku.

Witajcie w Londynie. Tylko nie tym, który znacie
Jest rok 1899. Czterdzieści lat wcześniej Londyn… spadł.
Całe miasto znalazło się w ogromnej podziemnej jaskini zwanej Neath. Piekło znajduje się niepokojąco blisko, nieśmiertelność można dostać niemal za bezcen, a na tronie wciąż zasiada Zdradziecka Cesarzowa Wiktoria. Śmierć przestała być czymś ostatecznym. Dla większości ludzi jest raczej wyjątkowo nieprzyjemną niedogodnością, ponieważ po pewnym czasie po prostu wracają do życia.

Po ulicach przechadzają się diabły, obok ludzi spotkać można tajemniczych Rubbery Men o głowach przypominających kałamarnice, inteligentne szczury Rattus Faber czy Clay Menistoty z żywej gliny. Nad handlem miasta czuwają natomiast tajemniczy Mistrzowie Bazaru, zakapturzone istoty kontrolujące poszczególne dziedziny londyńskiego handlu.
A to dopiero początek.

Prawa rzeczywistości w Neath niekoniecznie działają tak, jak powinny. Czas i przyczynowość bywają kapryśne, geografia potrafi zmienić się bez ostrzeżenia, a sam Londyn nazywany jest Piątym Miastem. Pod nim znajdowały się pozostałości Czwartego. Nietrudno więc zadać sobie pytanie: skoro Londyn jest piąty, to czy kiedyś nadejdzie również Szóste Miasto?

Wielkie ambicje, jeszcze większe problemy
W Fallen London: The Roleplaying Game gracze tworzą własnych mieszkańców tego niezwykłego miasta i wspólnie zakładają grupę (koncern) połączoną jedną Wielką Ambicją.
I kiedy twórcy mówią „wielką”, naprawdę mają to na myśli.

Bohaterowie mogą próbować stworzyć trwałe przejście do świata snów, dostać się do hipotetycznej przyszłości, obalić Mistrzów Bazaru albo… sami zająć ich miejsce. Mogą zapragnąć zniszczyć śmierć, otworzyć bramy prowadzące do siedziby gwiazd czy nawet przywrócić Londyn na powierzchnię.

Nie oznacza to przy tym, że postacie muszą się lubić. Wręcz przeciwnie, członkowie grupy mogą rywalizować, kłócić się i mieć zupełnie inne powody, dla których dążą do wspólnego celu. Łączy ich przede wszystkim przekonanie, że ich Wielka Ambicja jest warta niemal każdej ceny.
Sama grupa może przyjąć najróżniejsze formy: od kolektywu artystycznego, przez konsorcjum zajmujące się importem towarów z Powierzchni, aż po zwyczajny gang złodziei i łotrów.

Każdy koncern posiada również swojego Pryncypała czyli wpływowego NPCa dysponującego pieniędzmi, wiedzą, reputacją lub kontaktami niezbędnymi do realizacji planów grupy. Oczywiście taka pomoc nie jest całkowicie bezinteresowna i Pryncypał może pojawić się w najmniej odpowiednim momencie, aby przypomnieć bohaterom, komu zawdzięczają swoje możliwości.

Londyn nie będzie na was czekał
Bardzo ciekawie zapowiada się także sposób prowadzenia kampanii. Grupa dysponuje możliwościami oraz tropami.
Możliwości są konkretnymi okazjami pozwalającymi zdobyć coś, czego potrzebują bohaterowie. Tropy to z kolei informacje o świecie, które można wykorzystać, aby zdobyć zasoby lub przewagę. Połączenie jednego z drugim prowadzi do przedsięwzięcia podejmowanego przez całą grupę.

Jeżeli więc piekielny przemytnik zgodzi się sprzedać bohaterom mapę starych kanałów w zamian za skrzynię wysokiej jakości dusz, mamy okazję. Informacja o transporcie dusz zmierzającym z Londynu do Piekła może być natomiast tropem. A pomysł, żeby napaść na transport, ukraść dusze i wymienić je u przemytnika na mapę? Właśnie znaleźliśmy sobie przedsięwzięcie.
Co ważne, Londyn nie jest statyczny. Gracze mają otrzymywać wiele możliwości działania, ale jeśli będą zwlekać zbyt długo, część okazji i tropów zwyczajnie przepadnie.

Autorska mechanika Ædana
Magpie Games nie zdecydowało się tutaj na wykorzystanie któregoś ze swoich wcześniejszych systemów. Fallen London korzysta z nowej mechaniki Ædana System, stworzonej na podstawie doświadczeń z ponad dekady projektowania gier przez studio. Jej podstawy mają być stosunkowo proste, ale bardziej dramatyczne sytuacje otrzymują własne, rozbudowane procedury.

Podstawowy test polega na zbudowaniu puli kości k6. Trafieniami są wyniki 5 i 6. Brak trafień oznacza porażkę, jedno daje niestabilny rezultat czyli sukces okupiony kosztem lub komplikacją, dwa oznaczają pełny sukces, a trzy lub więcej sukces triumfalny, czyli uzyskanie nawet więcej, niż bohater początkowo zamierzał.
Na pulę wpływają między innymi Atrybut, wyszkolenie w odpowiedniej Umiejętności, posiadane zasoby i wyposażenie oraz sprzyjające okoliczności.
Ædana posiada również osobne konflikty, czyli procedury przeznaczone dla szczególnie intensywnych scen. Działają trochę jak niewielkie mini gry w ramach podstawowej mechaniki

Obsesja może zaprowadzić cię daleko. Być może za daleko
Jednym z ciekawszych elementów mechaniki są obsesje.
Każda postać jest obsesyjnie przywiązana przynajmniej do Wielkiej Ambicji swojej grupy, ale może posiadać również własne obsesje. Mechanicznie potrafią one pomóc, gdy kości zawiodą to bohater może jeszcze mocniej zaangażować się w działanie i spróbować zmienić porażkę w sukces.
Problem w tym, że korzystanie z obsesji może ją pogłębić.

Jeżeli rozrośnie się za bardzo, postać ostatecznie zatraca się w swoim pragnieniu, przestaje funkcjonować jak wcześniej i… staje się NPCem. W dodatku potencjalnie bardzo niebezpiecznym.
To rozwiązanie świetnie współgra z samym Fallen London, światem pełnym ludzi gotowych poświęcić niemal wszystko dla wiedzy, władzy, miłości, zemsty albo rzeczy znacznie dziwniejszych.

Kim zostaniemy w Neath?
Tworzenie bohatera również mocno osadzono w realiach świata. Gracz dokonuje wyborów w sześciu kategoriach: Natura, Pochodzenie, Profesja, Usposobienie, Powiązania oraz Sekret.
Określamy więc między innymi, kim właściwie jesteśmy: człowiekiem, Rattus Faber czy Rubbery Man skąd pochodzimy, czym się zajmujemy i z kim utrzymujemy kontakty. Możemy zostać poetą, rzemieślnikiem, detektywem, zabójcą, a nawet… hodowcą grzybów.

koniec dochodzi Sekret, czyli coś, co sprawia, że nasza postać wyróżnia się nawet na tle mieszkańców Fallen London. Może posiadać wyjątkowo niestosowne zwierzątko, stracić wspomnienia albo nosić na skórze tatuaż zapisany w pewnym ognistym języku. Poszczególne wybory wpływają na umiejętności, zasoby, wyposażenie, zdolności i cechy bohatera.

Fallen London nadchodzi po polsku
Podręcznik ma zawierać nie tylko zasady i informacje o świecie, ale również liczne zahaczki fabularne, różnorodne typy postaci znane fanom komputerowych odsłon uniwersum, rozbudowane systemy konfliktów i przedsięwzięć oraz przykładową przygodę pozwalającą rozpocząć własną podróż po Neath.
I właśnie ten niezwykły świat Kensumi zamierza w przyszłym roku oddać w ręce polskich graczy.

Przyznam, że jest na co czekać. Fallen London nie jest kolejnym zwyczajnym wiktoriańskim RPG z odrobiną horroru. To świat, w którym Londyn leży kilka kilometrów pod ziemią, diabły handlują duszami, śmierć stała się kłopotliwą niedogodnością, inteligentne szczury walczą o swoje prawa, a odpowiednio ambitna grupa bohaterów może postanowić obalić istoty kontrolujące całe miasto.
Albo sama spróbować zająć ich miejsce.
Bo skoro prawa rzeczywistości w Neath i tak już dawno przestały obowiązywać, dlaczego mielibyśmy przejmować się kilkoma kolejnymi?

Po więcej informacji odsyłam na FB Kensumi

Kava
Autor
Kava
Od ponad 16 lat działam w świecie RPG jako MG i gracz, łącząc dramat, absurd i nieprzewidywalność decyzji graczy. Prowadzę kanał KaviarniaRPG i współtworzę Lore of Darkness , gdzie tworzę materiały o lore i klimacie gier. Wydaję też miesięcznik „To się Wytnie!" dla dorosłych fanów RPG. Krótko mówiąc: żyję RPG-ami, fabułą i historiami — a sen traktuję raczej jako dodatek.

Nie przegap

CrowdfundingNewsy
Kalusa – miasto magii i magicznych kotów
3 minuty czytania
4.10.2026
CrowdfundingNewsy
Tempest – pirackie fantasy powraca do 5e i 5.5
3 minuty czytania
3.10.2026
Powrót do artykułów

Czytaj dalej

CrowdfundingNewsy
Zero Hour – apokalipsa zombie? Jeszcze nie tym razem
7 minut czytania
27.09.2026
CrowdfundingNewsy
Wild Hearth, czyli ugotuj potwora i zbuduj własne miasteczko
3 minuty czytania
20.09.2026