Klasyczny one-shot do Zewu Cthulhu po kilku większych autorskich zmianach na płaszczyźnie fabularnej i mechanicznej.
Siódmy czerwca 1923 roku, czwartek. Wczesnym wieczorem, krótko po pracy, w atmosferze pierwszych podrygów lata, wasz spokój zakłóca nieoczekiwany telefon: Judith Merriweather, żona Ruperta Merriweathera, waszego starego przyjaciela, prosi was o pilny przyjazd do szpitala św. Krzysztofa w Arkham. Ton jej głosu sugeruje, że dzieje się coś bardzo złego; słowa kobiety układają się w zwięzłą i budzącą dreszcze historię o wylewie krwi do mózgu, ciężkim stanie i krótkich epizodach przytomności, podczas których Rupert rozpaczliwie błagał ją o wezwanie każdego z was do siebie, bełkocząc przy tym o bliżej nieokreślonym złu, za które miałby być odpowiedzialny, a którego nie będzie już mógł naprawić. Wstrząśnięci oraz głęboko zasmuceni tą przykrą wieścią, w pośpiechu ubieracie buty i opuszczacie swoje loka, wsiadacie do samochodów, taksówek lub autobusów i kierujecie się w stronę szpitala. Sunąc miarowo przez zapadającą noc, nie macie bladego pojęcia, jak pokrętną i mroczną przygodę gotuje wam właśnie los
MG: Grześ