Sprawa jest, synek jednego z korposów potrzebuje pomocy z gatunku bardziej dyskretnej. Dzieciak kupił jakiś lewy soft na urodziny i teraz siedzi zamknięty w wirtualu. Jego mamusia chce go wyciągnąć bez użycia środków korporacyjnych, ponoć delikatna sprawa. No i w tym miejscu w wkraczacie Wy. Klient chce was poznać, by mieć pewność, że zachowacie dyskrecję i wyciągniecie dzieciaka z tego bagna.