Chodzą pogłoski, iż w porzuconych ruinach dworu, tego o pół dnia drogi od miasta, ponownie ktoś zamieszkał.
Pan Widmowego Dworu, tym razem jako upiór, powrócił i wygląda na to, że zaczyna się z powrotem urządzać w dawnym domu. Nieliczni odważni widzieli kościotrupy ogarniające ogrody, sprzątające staw, ktoś usłyszał nawet coś o budowaniu nowej szkieletorni.
Spod kamienia wylazł nawet oficjalny, żywy, właściciel rezydencji, a przynajmniej za takiego się podaje.
Niemniej co jest dla was istotne, to że Dziedzic szuka pomocy przy ogarnianiu tej sytuacji i pieniędzy mu nie brakuje.
A wam jak najbardziej.
MG: LTKL.pl z KulnijSe