Zanim powstały drogi, były tylko ścieżki. Zanim powstały świątynie, były tylko drzewa. Zanim powstały prawa, była tylko przysięga dana przy ogniu. A zanim nadeszła ta noc… wszystko było jeszcze normalne. Do czasu. Najpierw ktoś usłyszał coś w lesie. Potem ktoś zobaczył światło między drzewami. Potem ktoś przysiągł, że ziemia poruszyła się pod jego stopami. A potem ktoś zniknął. Bez walki. Bez krzyku. Bez śladów. Tylko cisza. I strach, o którym nikt nie chce mówić głośno. Starzy ludzie mówią, że są noce, kiedy lepiej nie wychodzić z chaty. Kiedy lepiej nie odpowiadać, gdy coś woła twoje imię z ciemności. Bo nie wszystko, co zna twoje imię… jest twoim przyjacielem. I właśnie taka noc nadchodzi. A wy będziecie tymi, którzy zdecydują, czy to tylko strach… …czy początek czegoś znacznie gorszego.
Roll20, podstawowa przynajmniej znajomość mitologii słowiańskiej.
Sesja już się odbyła — zapisy są zamknięte.