Po przebiciu się na trzeci poziom lochu, wizjerom techkapłanów ukazała się przepastna grota wypełniona zupełnie innym miastem niż dotychczas widzieli.
Pierwsza warstwa lochu, to w porównaniu jakieś smutne slumsy. Druga to odizolowana kolonia trędowatych na pograniczu właściwego osiedla.
Na trzeciej warstwie rozciąga się przepastny kompleks nekońskiego grobowca. Ogromne piramidy, rozległe kompleksy niewiadomego przeznaczenia, nekropolie, komory stazy, budowle przedzielone siatką ulic tak szerokich, że mogłyby się w nich minąć czołgi.
A gdzieś pośród tego wszystkiego zaginiona ekspedycja robią co w ich mocy by zamaskować się i przetrwać do czasu ewakuacji.
Ewakuacji, którą zapewni składany ornitopter, który zrzucony w dół szybu, rozwinie skrzydła wewnątrz groty na 3 poziomie i podejmie ocalonych zanim będzie za późno.
Jeszcze nigdy misja ratunkowa nie była tak karkołomna.
Sesja jest częścią kampanii otwartego stołu staroszkolnego dungeoncrawlera na permanentnej mapie i w świecie z grubsza Warhammera 40000.
Nie trzeba wiedzieć z tego nic, co najwyżej kojarzyć kim mniej więcej są techkapłani.
Z kolei gry tego typu mocno cierpią, gdy gracze spodziewają się gotowego scenariusza za którym mogliby podążać. Będa sugestie, będą postacie-gotowce, ale co trudno będzie zastąpić to inicjatywę i inwencję ekipy :D
Sesja już się odbyła — zapisy są zamknięte.