YŌVĀKYĀNA – ma tytuł, który nie jest napisany ani intuicyjnie ani wygodnie. Szczerze mówiąc, to nie mam pojęcia jak to nawet dobrze wymówić ale podoba mi się świat, który moim zdaniem eksplorowany jest dość mało. Hinduskie mity brzmią jak świetny pomysł na świat fantasy.
Projekt na kickstarterze wystartował wczoraj (21.04) i już udało mu się ufundować. Niestety, nie zagramy w języku polskim.

Za projektem stoi LilaLoom Press, debiutanckie studio z Poznania. Miałem okazję porozmawiać z twórcą, który wskazuje inspiracje takimi tytułami jak Morrowind oraz Dark Sun, szczególnie w warstwie estetycznej. Sam setting czerpie garściami z kultur Bliskiego Wschodu, ale zamiast je kopiować, świadomie buduje własną tożsamość i dąży do stworzenia czegoś naprawdę unikalnego.
Inspiracje są staroirańskie (perskie) i indyjskie, tutaj za źródła posłużyły przede wszystkim teksty źródłowe – wskażę Awestę, Bundahiszn i Mahabharatę jako najlepsze przykłady – oraz ich opracowania z zakresu mitoznawstwa i religioznawstwa.
-Przemysław A. Lewicki – twórca projektu
Jedną z najmocniejszych stron projektu bez wątpienia jest warstwa wizualna. Wszystkie ilustracje są przygotowywane ręcznie przez co podręcznik wygląda jak pięknie rysowany artbook.

W projekcie macza również swoje ubrudzone kałamarzem pióra – Niepraktyczny Kartograf. Tutaj możecie przeczytać jego wpis o tym projekcie.
YŌVĀKYĀNĘ możecie wesprzeć na Kickstarterze jednak jak już wspomniałem, po polsku nie zagramy.
Naprawdę chciałbym aby polscy twórcy wydawali swoje gry w naszym języku. Tutaj twórca zaznaczył, że o ile kapitał za projektem jest polski i formalnie siedzibą frontu wydawniczego jest Polska, to sam team projektowy jest bardzo międzynarodowy a sam produkt jest tworzony po angielsku na rynek zagraniczny. Czy plany na wydanie po polsku są?
Plany są, ale nie na ten moment
-Przemysław A. Lewicki – twórca projektu
Tak tak, wiem, mamy mały rynek itp. Miejmy nadzieję, że twórcom uda się zebrać tyle środków, że zdecydują się kiedyś jednak wrzucić polską wersję, bo YŌVĀKYĀNA jest settingiem na tyle innym i wyjątkowym, że wprowadziłby powiew świeżości.
Po więcej informacji zapraszam na stronę projektu a LilaLoom życzę wszytkiego dobrego i powodzenia!