Powrót do artykułów
CrowdfundingNewsy

Najbardziej wyczekiwany TTRPG 2026 roku – Deathbringer

Deathbringer nie jest kolejną bezpieczną grą fantasy. To stal. Ogień. Konsekwencje.

3 minuty czytania
Data publikacji: 26.05.2026

Deathbringer zapowiada się jako jeden z najbardziej brutalnych i bezkompromisowych projektów RPG. Gra została właśnie okrzyknięta przez EN World najbardziej wyczekiwanym TTRPG 2026 roku, a kampania crowdfundingowa wystartuje już w lipcu na BackerKit. Za projekt odpowiadają Professor DM oraz Roll For Combat przy współpracy z Brandonem Gillamem i wszystko wskazuje na to, że nie będzie to kolejna bezpieczna gra fantasy, która prowadzi graczy za rękę.

Twórcy od początku podkreślają, że Deathbringer ma być powrotem do surowego, brutalnego grania, gdzie każda walka może skończyć się tragedią a śmierć jest realnym zagrożeniem.

Już po pierwszych materiałach widać, że inspiracje oldschoolowym podejściem do RPG są tutaj bardzo silne. Walka ma być szybka, śmiercionośna i bezlitosna. Nie ma miejsca na długie kombosy, przesadnie rozbudowane akcje bonusowe czy poczucie pełnego bezpieczeństwa. Zwycięstwa trzeba sobie wywalczyć, a każda decyzja przy stole ma znaczenie. Twórcy otwarcie mówią, że stare gry zrobiły się zbyt miękkie i Deathbringer ma przypomnieć graczom, jaka jest cena porażki i krwawej chwały.

System został zaprojektowany tak, aby bezproblemowo współpracować z Shadowdark, ale bez problemu można go wykorzystać również z innymi systemami OSR. Dzięki temu bez większego wysiłku można przenosić potwory, przygody, podklasy czy wyposażenie do własnej kampanii. Sama mechanika została mocno uproszczona. Każda walka jest niebezpieczna, każde ryzyko ma znaczenie, a sukces bardzo często okupiony jest krwią bohaterów.

Jednym z najbardziej charakterystycznych elementów Deathbringera jest podejście do śmierci postaci. Śmierć nie jest jedynie końcem bohatera ale częścią całej podróży. Pierwszy raz, gdy postać spadnie do 0 punktów życia, wraca naznaczona blizną i zdobywa potężny Talent Prestiżu. Kolejny upadek oznacza jeszcze większe konsekwencje, takie jak utrata oka, kończyny czy nawet poziomu doświadczenia, ale bohater staje się dzięki temu silniejszy. Dopiero trzecia śmierć jest ostateczna, choć nawet wtedy postać wykonuje jeszcze jedną automatycznie udaną akcję zakończoną Krytycznym Sukcesem.

Równie brutalnie prezentują się zasady krytycznych obrażeń i magicznych katastrof. Zaklęcia mogą nie tylko zawieść, ale również postarzyć rzucającego, wywołać mutacje, przyzwać potwory albo zakończyć się eksplozją maga w deszczu flaków. Śmiertelne ciosy również nie oszczędzają przeciwników. Ofiary mogą zostać rozerwane na pół, zmiażdżone lub rozczłonkowane w wyjątkowo brutalny sposób.

Sam system walki jest bardzo szybki i prosty. Rundy trwają sześć sekund, inicjatywa rozgrywana jest grupowo, a gracze muszą deklarować swoje działania jeszcze przed rzutem. Magowie dodatkowo ryzykują utratę zaklęcia, jeśli zostaną trafieni przed jego rzuceniem. Nie ma tutaj miejsca na bezpieczne stanie z tyłu i spokojne planowanie kilku tur naprzód. Deathbringer wyraźnie promuje agresywne i dynamiczne podejście do rozgrywki.

Ciekawie wygląda również mechanika Skażenia. Bohaterowie zdobywają punkty Skażenia za złe uczynki i korzystanie z czarnej magii. Po osiągnięciu maksymalnego poziomu postać traci człowieczeństwo i staje się potworem kontrolowanym przez Mistrza Gry.

Twórcy przygotowali także specjalną nagrodę dla osób zapisujących się przed startem kampanii. Każdy wspierający dowolny próg powyżej jednego dolara otrzyma ekskluzywny zestaw kości Deathbringer Death Dice. Kości te są integralną częścią systemu i symbolizują determinację, szczęście oraz wolę walki bohaterów. Co ważne, po starcie kampanii nie będą już dostępne, więc jeśli jesteście zainteresowani to nie ma co czekać.

Udostępnij

Kava
Autor
Kava
Od ponad 16 lat działam w świecie RPG jako MG i gracz, łącząc dramat, absurd i nieprzewidywalność decyzji graczy. Prowadzę kanał KaviarniaRPG i współtworzę Lore of Darkness , gdzie tworzę materiały o lore i klimacie gier. Wydaję też miesięcznik „To się Wytnie!" dla dorosłych fanów RPG. Krótko mówiąc: żyję RPG-ami, fabułą i historiami — a sen traktuję raczej jako dodatek.

Nie przegap

CrowdfundingNewsy
Prophet of The Drowned Valley
3 minuty czytania
24.05.2026
Powrót do artykułów

Czytaj dalej