Ostatnio w moje ręce wpadła Pielgrzymka Potępionych dzięki Markowi z Rzucaj Nie Gadaj. I musze przyznać, że dla fanki gotyku i średniowiecza to nie lada gratka. Pielgrzymka Potępionych to średniowieczny horror RPG, który przenosi nas do świata pogrążonego w cierpieniu, religijnym fanatyzmie oraz nieustannej walce z demonami i ludzkimi słabościami. Bohaterowie wyruszają na niebezpieczne pielgrzymki w poszukiwaniu relikwii, świętych zwojów oraz zapomnianej wiedzy, próbując przetrwać w rzeczywistości pełnej plag, głodu, nadnaturalnych koszmarów i wszechobecnej rozpaczy.

Już sam klimat podręcznika robi ogromne wrażenie. Wszystko tutaj jest brudne, ponure i przytłaczające. Bohaterowie nie są legendarnymi herosami ratującymi królestwa, lecz zwykłymi ludźmi wrzuconymi w rzeczywistość pełną cierpienia, pokus i nieustannego zagrożenia.
Bardzo spodobała mi się mechanika, która wspiera klimat gry (panic engine znany z Mothership’a, w którego miałam okazję grać dłuższą kampanię). Postacie posiadają nie tylko klasyczne atrybuty (jak Siła, Zwinność, Intelekt, Walka oraz Urok) i odporności, ale również Smutek, Rezon oraz Wiarę. Szczególnie Smutek wypada tutaj ciekawie, ponieważ rośnie po nieudanych rzutach i staje się czymś więcej niż tylko liczbą na karcie postaci. Każdy zredukowany Smutek dodaje się do punktów doświadczenia, które mogą zostać wykorzystane do podniesienia dowolnego Atrybutu lub Odporności postaci przy awansie na wyższy poziom.
Mechanicznie czuć, że świat Pielgrzymki Potępionych próbuje człowieka złamać psychicznie i duchowo.
Tworzenie postaci jest szybkie ale jednocześnie daje sporo fabularnych punktów zaczepienia. Losujemy dawny zawód, przeszłość, słabości oraz reakcje na pokusy. Dzięki temu już na starcie bohaterowie mają swoje traumy, problemy i historię. Można trafić na byłego rycerza, inkwizytora, pustelnika, heretyka albo człowieka, który przeżył plagę czy opętanie. Według mnie to duży plus, dzięki któremu bardzo łatwo można budować wokół tego klimat sesji.

Same klasy postaci również dobrze wpisują się w realia świata: Wojownik, Duchowny, Kupiec, Uczony czy Parobek. Szczególnie ciekawie wypadają Duchowni, którzy dzięki wierze mogą zakrzywiać rzeczywistość, przywoływać Anioły i korzystać z modlitw ale jednocześnie cały czas czuć, że obcowanie z boskością i nadnaturalnością jest tutaj czymś niebezpiecznym. Ponadto każda postać posiada Słabość jak rozpusta, lenistwo, gniew, bluźnierstwo, pycha, zazdrość, chciwość, uzależnienie, łakomstwo, tchórzostwo, co sprawia, że nasze postacie to nie super bohaterowie ale średniowieczni „ludzie” z krwi i kości.
W podręczniku dostajemy również sporą tabelę wyposażenia, ekwipunku, tatuaży mocy (dające dodatkowe efekty), tabele rozpaczy, chorób i wiele więcej. Dostajemy też dużą mapę, szkoda, że bez naniesionych na nią nazw. Z jednej strony daje nam to duże pole do wymyślenia własnej wioski czy miasta ale dla innych może być to utrudnienie, które wymaga większej kreatywności. Mapa mogłaby być podpisana zwłaszcza, że w podręczniku są wspomniane krainy takie jak Pustkowia, Droga Demonów, Góry Pomroku czy Zigguraty Nieumarłych Książąt Demonów.
Dużym plusem jest także oprawa graficzna. Ilustracje są bardzo charakterystyczne, spójne i mocno inspirowane średniowiecznymi rycinami oraz religijną symboliką. Dzięki temu podręcznik ma własny, bardzo wyrazisty styl.

Minusy? Podręcznik nie uczy od podstaw prowadzenia gry RPG, zakłada pewną wiedzę Mistrza Gry. Nie uczy jak prowadzić chociaż daje poszczególne moduły, które mają ułatwić prowadzenie. Przynajmniej dwa, trzy razy trzeba przeczytać tekst żeby móc swobodnie poruszać się po podręczniku i zasadach, ale to piszę o sobie.
Pielgrzymka Potępionych zdecydowanie nie będzie erpegiem dla każdego. Podręcznik otwarcie uprzedza o obecności ciężkich tematów takich jak opętania, kanibalizm, body horror, głód czy okrucieństwo. Jeśli jednak ktoś szuka mrocznego średniowiecznego horroru z bardzo ciężkim klimatem, religijną symboliką i poczuciem nieustannego zagrożenia, to ten tytuł może okazać się naprawdę wyjątkowym doświadczeniem.
Pielgrzymka Potępionych będzie do kupienia na stronie https://hengal.pl
Recenzja powstała dzięki uprzejmości Rzucaj Nie Gadaj.