Powrót do artykułów
FelietonNewsyOSR

Słów kilka o „Berdysz k10”

I znowu przed nami nowa odsłona niebezpieczego światu ponurych przygód…

6 minut czytania
Data publikacji: 31.07.2026

Jesienna Gawęda… Jak dużo mieści się w tych dwóch słowach. Dla kogoś to relikt czasów słusznie minionych, kiedy erpegówek był znacznie bardziej zamkniętym i ograniczonym pod każdym względem i miejscem. Dla kogoś to nostalgia za dobrymi starymi czasami, kiedy mięczaki jeszcze nie zepsuły hobby i grało się w prawdziwe gry fabularne. A dla kogoś, takiego jak ja, Jesienna Gawęda to po prostu kolejny przestarzały termin erpegowy, który obecnie już nie jest relewantny w środowisku gier fabularnych… Jednak są tacy, co siedzą w fandomie duuuużo dłużej odę mnie. I właśnie jeden taki osobnik, czyli Wojtek z „DungeonMemelord” właśnie stworzył odę miłosną do Gawędy w postaci OSRowej gry „Berdysz k10”!

Tak się składa, że dostałem od Wojtka wersję Berdysza recenzencką, abym rzucił na to okiem. No i rzuciłem. Kto był na moich sesjach, wie, że mój styl prowadzenia to dosłownie antonim wielu rozwiązań, znanych z Jesiennej Gawędy. Z drugiej strony jestem wielkim miłośnikiem Starego Świata w literaturze, pochłaniając wszystko, do czego moje korpo-skaweńskie łapki są w stanie się dociągnąć! A do tego nie znoszę mechaniki Młotka. Jak na chwilę obecną, żaden z oficjalnych systemów do przygód w Starym Świecie nie zagrzał miejsca na moim stole. Co zatem sądzę o Berdysz k10? Jaki to system? I dla kogo jest ta gra? O tym wszystkim dowiecie się w tym o to artykule.

Na początku chcę powiedzieć parę słów o szacie graficznej podręcznika. Jest ona prosta, a zarazem bardzo klimatyczna. Autor świetnie wykorzystał obrazy ze starych manuskryptów i domeny publicznej. Aż chciałbym mieć poderek fizyczny na swojej półce. Warto od razu zaznaczyć — Berdysz k10 to samodzielna gra fabularna, która jest nastawiona na bycie kompatybilną z większością przygód do Warhammer Fantasy Roleplay. Dla początku przygody potrzebujemy stworzyć BG, zwanego tutaj Nieszczęśnikiem. Zrobić to można dosłownie w 5 minut, losując za pomocą kości k10 wartości Cech postaci (Walka Wręcz, Umiejętności Strzeleckie, Siła, Krzepa, Zwinność, Intelekt, Wola i Ogłada). Następnie losujemy Żywotność i Umysł Nieszczęśnika.

Oczywiście musimy rzucić na tabelę Profesji. Tak, jednej na całą grę. Wy tak na serio myślicie, że Nieszczęśnik dożyje do momentu rozwoju postaci? Pfffffff XD Profesja daje postaci też jakąś unikalną przewagę lub zdolność. Później dostajemy początkowy ekwipunek i jesteśmy gotowi do ponurych przygód w niebezpiecznym świecie Wschodniej Prowincji.

W grze wykorzystywane są trzy rodzaje rzutów: k10, k5 oraz k2. Wszystkie wykonuje się przy użyciu jednej kości dziesięciościennej (k10). W przypadku rzutu k10 wynik odczytuje się bez żadnych modyfikacji. Rzut k5 uzyskuje się, dzieląc wynik z kości k10 przez 2 i zaokrąglając go w górę, natomiast rzut k2 wykonuje się, dzieląc wynik przez 5 i również zaokrąglając go w górę. Dzięki temu do rozgrywki wystarczy wyłącznie jedna kość dziesięciościenna.

Gra wykorzystuje także mechanikę ułatwień i utrudnień. W obu przypadkach wykonuje się dwa rzuty k10. Jeśli test wykonywany jest z ułatwieniem, wybiera się korzystniejszy z uzyskanych wyników. Natomiast podczas testu z utrudnieniem należy wybrać wynik mniej korzystny.

Aby wykonać jakąś akcję i zdać Test, trzeba rzucić k10 równo lub poniżej wybranej w danej sytuacji przez Kata (MG) Cechy. Wynik 10 na k10 to zawsze Krytyczna Porażka. Czy wynik 1, to zatem Krytyczny Sukces? Taaaa, może jeszcze chciałbyś rozwój postaci? Najlepsze, co mogę zaproponować, to Gnijącą Ranę lub Przywarę co dziesiąty odpoczynek!

Walka w Berdyszu jest prosta i brutalna. Każda postać ma jeden ruch i akcję. Jeśli jeszcze nie podejmowałeś w tej rundzie walki, żadnego działania, możesz spróbować sparować atak przeciwnika, ale tylko raz. Broń może być Żałosna, Pospolita oraz Mordercza, a i tak wszystkie one zadają k5 obrażeń. Różnica między nimi jest taka, że niektórymi broniami rzucamy na obrażenia z Ułatwieniem lub Utrudnieniem. A wynik 5 zawsze sprawia, że kość eksploduje i rzucamy kolejną kością obrażeń.

Natomiast jeśli nie zabije nas broń przeciwnika, to zabije nas Strach! Nieszczęśnicy tracą punkty Umysłu regularnie i od wszystkiego. Taaa, nawet od prostego spotkania przybysza ze stolicy. Choć bądźmy uczciwi, niech pierwszy rzuci kamień ten, kogo nadęty Warszawiak nigdy nie wyprowadził z równowagi XD Jeszcze gorsza sytuacja jest w Berdyszu z magią. Rzucając zaklęciem, zawsze ryzykujesz, że wybuchnie ono tobie w Umysł lub Kat zinterpretuje go nie na twoją korzyść. No właśnie, tu ogólnie w wielu kwestiach gracze muszą polegać na decyzjach Kata, który nie przybył tu po to, aby ktoś przy stole dobrze się bawił…

I powiem wam, że trudno będzie wyobrazić „dobrą zabawę” Nieszczęśników, którzy trafili do Wschodniej Prowincji. Ten mały region, to miejsce, gdzie nasi BG będą walczyć o przetrwanie. Co? Nie chcesz grać we Wschodniej Prowincji? Pfffff, no to życzę powodzenia w próbach jej opuszczenia. Prawdopodobnie skończysz martwy, lub z powrotem trafisz do Wschodniej Prowincji XD Trzeciej opcji być nie może! To ponura ziemia, nękana przez zielonoskórych, zwierzoludzi oraz nieumarłych. A no i oczywiście przez szczuroczłeków, jak mogłem o nich zapomnieć!

Dostajemy tu opis najważniejszych lokacji regionu, zasady podróży oraz tabeli losowych wydarzeń do każdego występującego tutaj biomu (Góry, Trakty, Lasy, Miasta). Te tabele to chyba moja ukochana rzecz w opisie Prowincji! Aby wstrzymać się od subiektywnych ogólników „fajne”, powiem tylko, że każdy rzut to co najmniej dłuższa ciekawa scena, a co najwyżej wątek na całą sesję! Dodatkowo mamy oczywiście bestiariusz klasycznych stworów, znanych nam z przygód w Starym Świecie.

Dobra, czas nastąpił by to wszystko jakoś podsumować! I nie będzie to łatwe… Owszem klimat Jesiennej Gawędy jest mi niezmiernie obcy. Z drugiej strony miałem dużą bekę, czytając ten podręcznik i uważam, że Berdysz k10 wyczuwa „sedno” Gawędowych przygód. Czyli nie takie, jakie faktycznie było, a jak zachowało się w memach i pamięci kulturowej naszego erpegówka. Poza tym mechanika Berdysza wydaje mi się przyjemną i luźną alternatywą Młotka dla tych, którzy męczyli się z graniem 2ed/4ed. System też sprawdzi się dla przygód o klęsce. Mi na przykład dawno chodziły po głowie pomysły o sesjach w Mordheimie lub na ulicach Uberzreiku w czasach inwazji skawenów! A co wy myślicie o tym nowym Mójhammerze na naszym rynku?

Udostępnij

Gudlejf
Autor
Gudlejf
Jestem Graczem i Mistrzem Gry od lat. Prowadzę sesje na konwentach oraz bloga Gudlejf Adventures, gdzie piszę o grach fabularnych i nie tylko!

Nie przegap

CrowdfundingNewsy
Monte Cook Games zapowiada nowy system: Between Earth and Sky
2 minuty czytania
30.07.2026
CrowdfundingNewsy
Dark Conspiracy – powrót kultowego horroru science fiction
2 minuty czytania
28.07.2026
Powrót do artykułów

Czytaj dalej

FelietonNewsy
Hakowanie Toporiady
24 minut czytania
21.07.2026
CrowdfundingNewsy
Monte Cook Games zapowiada nowy system: Between Earth and Sky
2 minuty czytania
30.07.2026
KonwentyNewsy
Znamy rozkład jazdy!
4 minuty czytania
24.07.2026