Powrót do artykułów
Newsy

Specjalnie dla Erpego: pierwsze wpisy z podręcznika Łowcy Jaszczurów

Jako pierwsi możecie przeczytać fragment podręcznika do nadchodzącego polskiego erpega o przetrwaniu w świecie zdominowanym przez drapieżne jaszczury

4 minuty czytania
Data publikacji: 17.06.2026

Nadawanie imion łowcom jaszczurów

Moment stawania się łowcą jaszczurów jest przełomowy. Zanim ten dzień nastanie, młode gotowe do łowów nie nosi żadnego imienia. Dzicy wzywają je pomrukiwaniem, oczekując, że ich pomruki zostaną bacznie wysłuchane. Czasem mruczą ciszej, a czasem głośniej. Łowca musi słyszeć najcichszy szelest, bo inaczej zginie z łap byle mikrusa. Dlatego starsi każą młodym być czujnymi na pomruki.

Czasem, przy zdobyczy, dzieląc się mięsem i tłuszczem, gdy nastroje stają się cieplejsze, ten i ów zakrzyknie na swe młode samogłoską. To już nie pomruki. Tak nazywane jest sześć pieśni życia. A, E, I, O, U i Y są tchnieniem oraz barwą, która rozpala rytuały pośród dzikich i przybliża ich do nieba, gdzie szlachetni przodkowie palą wieczne ogniska. Pozwala to choć na chwilę oddalić się od nieszczęśliwych duchów, które tułają się po ziemi.

Te krótkie imiona sześciu wielkich rytuałów bywają używane, by dodać młodym krzepy i uznać ich codzienny wysiłek na drodze do stania się łowcami jaszczurów. Lecz nie są nadużywane.
Nadejście dnia, kiedy młode gotowe do łowów zostaje okrzyknięte łowcą jaszczurów, zwiastuje noc pełną krwi i ofiary, strachu oraz rozpaczy po poległych, nad którymi jaszczurzy drapieżca nie miał politowania. Gdy zdarzy się tak, że wybawcą staje się młode, którego moc uzewnętrznia się właśnie w tej chwili, od tego dnia staje się ono łowcą. A jego imię będzie przypominać dawnego oprawcę, zaś polegli, godni czci, będą mu świecić ogniskiem z nieba.

Imiona jaszczurów, które polują na dzikich, wybierane są w pośpiechu. Czujność i brak snu to codzienność na znanych terenach ich bytowania. Świadomość obecności jaszczurzego potwora i jego planów nie oznacza jednak gotowości na zasadzki z jego strony. Czasami jaszczur podąża za dzikimi, wcale się nie ukrywając. Pręży się i wyje, stroszy się i popisuje, by zwierzyna oddała się jego żądzy krwi i sama, bezsilna, dała się strawić przez jego głód. Wielkie jaszczury kochają uwielbienie oraz karmią się strachem i modlitwą, zanim zasiądą do uczty.

Stąd bierze się zwyczaj nazywania jaszczurzych oprawców. Dzicy wierzą w magię imion i każda samogłoska jest dla nich mistyczna. Oprawiając je w pomocne spółgłoski, tworzą niezwykłe zaklęcia, dzięki którym czasem, w obliczu zagłady, ich los staje się ich wybawieniem.

Młodzi łowcy jaszczurów miewają przeróżne imiona. Zwykle jednak dzicy nie są zbyt szczodrzy w nazywaniu swych ciemiężycieli, a nowi łowcy dziedziczą imiona jednosylabowe, takie jak: Ska, Ur, Bant czy Nam lub imiona zawierające jedną samogłoskę i jedną sylabę, takie jak Uma, Obe, Kai lub najwyżej dwusylabowe, takie jak: Laos, Enha czy Este

Nadawanie imion pośród dzikich ma sakralne znaczenie, dlatego trzymanie się zasad ograniczonej liczby samogłosek w imionach i nazwach własnych jest czymś, co zajmuje ich umysły do żywego. Dłuższe nazwy oraz takie, które zawierają sąsiadujące samogłoski, najczęściej oznaczają coś legendarnego. Noszący imiona takie jak Laos, Tria czy Uerk są żywymi legendami pośród dzikich. Tak samo jest z nazwami własnymi — im są dłuższe oraz im więcej zawierają sąsiadujących samogłosek, tym większe mają znaczenie dla dzikich. Znany świat to Aerias. Ziemie wielkiej dżungli nazywane są Jungeą. Jedynie Góra Czterech Pór Roku nie jest określana jednym słowem. Być może dlatego, że jest tak namacalna, bliska i wszechobecna w swym majestacie.

To jedna z wielu opowieści o znanym świecie Łowców Jaszczurów. Gra i całe uniwersum rozwijane są każdego dnia, a już wkrótce przeczytacie więcej o mieszkańcach Aeriasu oraz miejscach, w których żyją i polują. Do zobaczenia

Prace nad Łowcami Jaszczurów możecie też śledzić na stronie https://gamefound.com/en/projects/kostkiczaszkirpg/lowcy

Udostępnij

Kava
Autor
Kava
Od ponad 16 lat działam w świecie RPG jako MG i gracz, łącząc dramat, absurd i nieprzewidywalność decyzji graczy. Prowadzę kanał KaviarniaRPG i współtworzę Lore of Darkness , gdzie tworzę materiały o lore i klimacie gier. Wydaję też miesięcznik „To się Wytnie!" dla dorosłych fanów RPG. Krótko mówiąc: żyję RPG-ami, fabułą i historiami — a sen traktuję raczej jako dodatek.

Nie przegap

Powrót do artykułów

Czytaj dalej