Masz osiemdziesiąt lat, sztuczną szczękę i może nie jesteś już tak sprawny jak kiedyś. Nie przeszkodziło ci to jednak unieszkodliwić trzech kamer, powalić sanitariusza i zwinąć 30 dolarów facetowi z pokoju 204. Jedyna porażka? Nadal nie udało ci się ustalić, gdzie Administrator ukrywa ten naprawdę dobry pudding. Ale spokojnie, jutro też jest dzień.

Tak właśnie prezentuje się E.N.C.O.R.E., Elite National Covert Operatives Retirement Estate, lekka mechanicznie i mocno humorystyczna gra fabularna o emerytach, którzy zdecydowanie nie zamierzają spędzić ostatnich lat życia na grzecznym siedzeniu w fotelu.
Marblemont Estates na pierwszy rzut oka wygląda jak całkiem przyjemny dom spokojnej starości. Jest ogród, bingo, szydełkowanie, gimnastyka i wszystkie inne atrakcje, których można spodziewać się po podobnej placówce. Problem w tym, że jej mieszkańcy nie są zwyczajnymi seniorami. To byli szpiedzy, zabójcy, alchemicy, okultyści, cyborgowie, hakerzy i inni ludzie, którzy przez większość życia zajmowali się rzeczami, o których przeciętny obywatel nie powinien nawet wiedzieć.
Rząd uznał więc, że wypuszczenie ich na zwyczajną emeryturę byłoby zdecydowanie zbyt ryzykowne. Wiedzą za dużo, widzieli za dużo, a niektórzy nadal potrafią zrobić zdecydowanie za dużo. Umieszczono ich zatem w wygodnym ośrodku i bardzo stanowczo zasugerowano, żeby pozostali na jego terenie. Tyle że dawnych przyzwyczajeń trudno się pozbyć. Bohaterowie szybko zaczynają dostrzegać, że z Marblemont Estates coś jest nie tak, a ich instynkt każe im szukać dziur w systemie, łamać zasady i odkrywać tajemnice Administratora.

Gracze będą mogli wybierać spośród 15 różnych przeszłości postaci. Wśród nich znajdziemy między innymi emerytowanych zabójców, podstarzałych cyborgów, okultystów-seniorów, geriatrycznych hakerów czy cierpiących na narkolepsję agentów-śpiochów. Wszystko wskazuje więc na to, że E.N.C.O.R.E. nie zamierza traktować swojej konwencji szczególnie poważnie i chętnie miesza szpiegowskie historie z absurdem oraz problemami codziennego życia seniorów.
Samo Marblemont Estates jest jednak tylko częścią przygotowanego świata. Materiały do gry zabiorą nas również do miasteczka Gilford Grove oraz otaczającej je doliny. Zapowiedziano ponad 30 lokacji, 50 mieszkańców i przeszło 50 tajemniczych zdarzeń oraz obserwacji, które mogą stać się początkiem kolejnych historii. Do tego dochodzą trzy krótkie przygody gotowe do rozegrania, a także dziesiątki zadań pobocznych, sekretów i zahaczek dla prowadzących.
Łącznie E.N.C.O.R.E. ma zaoferować ponad 500 stron materiałów, w tym podręcznik podstawowy oraz The Guest’s Guide to Gilford Grove, będący przewodnikiem po okolicy i Marblemont Estates. Przewidziano także kolekcjonerski zestaw zawierający między innymi komplet kości, limitowane pudełko na kości, ekran MG, mapy oraz handouty.
Zapowiada się więc nietypowa mieszanka szpiegowskich intryg, komedii i spokojnego życia emeryta, w którym partyjka bingo może być równie istotna jak odkrycie kolejnego rządowego spisku. Bo bohaterowie E.N.C.O.R.E. może i mają po osiemdziesiąt lat, ale ich instynkty nigdy nie przeszły na emeryturę. W końcu osiemdziesiątka to nowa trzydziestka.
Jeśli chcecie przeżyć niezapomnianą przygodę na emeryturze zapraszam na stronę zbiórki.