Pewnie każdy, kto dłużej siedzi w fandomie, wie, jak duży wpływ pandemia miała na rozwój naszego hobby. Zwłaszcza dotyczy to narzędzi do grania online lub na żywo przy wsparciu komputera. Foundry VTT, Roll20, Pocket Bard… A to jedynie programy, z których osobiście miałem okazję korzystać. W rzeczywistości dla osób, które posługują się komputerem podczas grania, jest ich o wiele więcej. Jakiś czas temu odezwał się do mnie jeden z moich czytelników z propozycją rzutu oka na jeden z jego projektów, który stworzył razem z kolegą jako narzędzie RPG-owe. Tak że dziś opowiem wam o Talehaven!
Szczerze mówiąc, praktycznie nigdy nie korzystam z komputera na sesjach. Mój wierny notatniczek zawsze był dla mnie wiernym towarzyszem, do którego wpisywałem ciekawostki, ważne tropy, a nawet wklejałem statystyki najczęściej spotykanych potworów z moich flagowych systemów… Z drugiej strony, kiedy widzę nowy system lub narzędzie RPG-owe, budzi się we mnie miłośnik klocków LEGO! Od razu mam chęć eksperymentować z dostępnymi buildami i funkcjami.

Talehaven jest narzędziem, które pozwala mieć w jednym miejscu cały plan swojej sesji. Owszem, strona jest raczej nastawiona na granie w kampanię. Przy wejściu na Talehaven pierwsze, co widzisz, to przycisk „Nowa Kampania”. I tu można ogarnąć wszystko, czego tylko potrzebujesz do swojej przygody: lokacje, NPC-ów, potwory, mapy… Z ostatnich wiadomości od twórców projektu wynika, że niebawem w Talehaven pojawią się mapy Niepraktycznego Kartografa! To wszystko oczywiście fajnie, ale jak to się ze sobą łączy?
Dwa podstawowe narzędzia dla sesji w Talehaven to „Tabele” i „Przygody”. Tabela funkcjonuje jak swego rodzaju mapa myśli. Jednak w rzeczywistości to narzędzie jest na tyle poręczne i rozbudowane, że da się w nim projektować całe podziemia lub mapy osad. MG ma możliwość rozpisać całe miasteczko, po którym BG będą mogli wędrować w trakcie rozgrywki.

Przygoda natomiast jest użyteczna bardziej w przypadku jednostrzałowych przygód. W prostym systemie możemy rozpisać sekwencje scen, lokacji lub wydarzeń. Tu możemy natychmiast dodać potwory lub NPC-ów, przygotowanych wcześniej do dowolnej kampanii. To pozwala stworzyć scenariusz, idąc po fabule krok po kroku.

Czy Talehaven przekonał mnie do elektronicznych narzędzi dla MG? Nie mam jednoznacznej odpowiedzi na to pytanie. Z jednej strony całkiem wygodna jest możliwość szybkiego wpisania sobie planu sesji do zakładki „Przygoda”. Jednak nie korzystam z elektronicznych narzędzi na tyle, aby ten program przyjął się przy moim stole. Także niektóre funkcje Talehaven działają jedynie na komputerze, co dla miłośników posiadania wszystkiego w telefonie, do których zaliczam i siebie, jest zdecydowanie minusem. Z drugiej strony twórcy strony zrobili kawał dobrej roboty, aby strona była przyjazna dla nowych użytkowników. Po rejestracji od razu spotyka nas tutorial, a na kanale Talehaven na YouTube można znaleźć przewodniki po stronie. Jeśli lubicie mieć uporządkowane elektroniczne notatki, Talehaven jest zdecydowanie czymś, na co warto zwrócić waszą uwagę!