Cóż, czas zweryfikować czym jest wydawana przez Free League Publishing nowa gra fabularna autorstwa Benjamin Tobitt. Black Powder and Brimstone powstał dzięki kampanii na Kickstarterze w maju 2024 roku. Już na początku 2025 osoby wspierające kampanie otrzymały swoje kopie podręczników. A 18.03.2025 odbyła się oficjalna premiera Black Powder and Brimstone na stronie Free League.

Szata graficzna
Pierwsze, co rzuca się w oczy, kiedy bierzesz podręcznik w ręce, to jego wyjątkowy styl wizualny. Jeśli podręczniki do Mörk Borga lub CY_Borga raczej przypominają zbiór graffiti z surrealistycznych horrorów, do których ktoś wpisał zasady gry, to Black Powder and Brimstone są bardziej podobne do artbooku lub komiksu. Autor nie tylko sam zaprojektował zasady gry, ale również narysował do niej wszystkie ilustracje! Wizualnie bardzo przypominają styl komiksów Hellboy albo Mika Mignoly. Cały podręcznik jest wizualnie spójny i stara się przekazać MG klimat gry.

Świat
Gra przenosi nas do renesansowej „wcale nie Europy”, a konkretnie do Świętego Imper… khm, khm… Imperium Vaterlandu. Otoczone przez Orles (Francja), Albion (Brytania), Svea (Szwecja), Italia (Włochy) i Ubervald (Rumunia). Niestety autor nie wprowadził jeszcze do LORE Polonii lub innego odpowiednika Polski…
Tu warto od razu postawić kropke. To nie jest kolejne CtrlC/CtrlV z Warhammer Fantasy. Owszem autor inspirował się Warhammerem (a konkretnie Mordheimem) w trakcie tworzenia gry. Ale widać tu również inspiracje z Darkest Dungeon, Wiedźmina, Mitologii Lovecrafta, literatury grozy i realnych wydarzeń historycznych. Przed nami jest kraj, rozdarty przez masakryczną wojnę religijną, gdzie wiele stronnictw, frakcji, osób i mrocznych potęg dąży do własnych interesów. W ten kocioł wrzuceni zostają bohaterowie graczy. Nie ma w tym świecie elfów, niziołków lub krasnoludów, natomiast jest sporo przerażających i niebezpiecznych stworzeń, którym gracze będą musieli się przeciwstawiać. Nie ma tu też charakterystycznego dla Mörk Borga nieodwracalnego i zbliżającego się końca świata. Według autora systemu, kiedy wojna rozdziera twoją ojczyznę, po krainie rozprzestrzenia się plaga, demony wyrywają się z piekła, a martwym nie chcę się spoczywać w swoich mogiłach… Cóż, nic dziwnego, iż prostym ludziom tego świata się wydaje, że nadchodzi koniec czasów!

Zasady
Przy pierwszym rzucie oka, może się wydawać, że przed nami jest zwykły Mörk Borg z kilkoma kosmetycznymi zmianami. Nic bardziej mylnego. Tak, w swoim rdzeniu to Mörk Borg, choć autor trochę złagodził niektóre zasady na korzyść graczy. Dodatkowo Ben Tobitt rozbudował grę o wiele nowych mechanik. Walka teraz może być rozgrywana zarówno w wyobraźni osób przy stole, jak i na mapie taktycznej. Pojawiły się zasady wędrówki, wyścigów konnych, polowania, a nawet zbierania własnej kompanii najemników. Dodatkowo dostępnych jest aż 15 klas postaci. Nie zabrakło też nowego systemu magii i związanych z nią unikalnych mechanik.

Sekcja MG
Otwierając rozdział dla Mistrza Gry, spotyka nas krótki, aczkolwiek całkiem użyteczny spis korzystnych porad co do prowadzenia sesji RPG. Widać, że autor bazował nie tylko na ogólnych schematach z innych systemów RPG, ale opierał się w opisach również na własnych doświadczeń, starając się przybliżyć początkującemu MG wiedzę, jak tworzyć scenariuszy, prowadzić przygody i komunikować z graczami tak, aby wszystkie osoby przy stole dobrze spędzały wspólnie czas. Widzimy tu też charakterystyczny dla OSR ogrom losowych tabel do dosłownie wszystkiego, co bohaterowie mogą napotkać w trakcie gry. Jest tutaj też bogaty bestiariusz przeciwników. Od zwykłych rozbójników i mutantów, do bardzo nietypowych i ciekawych stworzeń.
Na koniec czeka na nas autorska przygoda Bena, w stylu dungeon crawla. Mimo że poprowadziłem już niejedną sesję Black Powder and Brimstone, jeszcze nie miałem okazji rozegrać przygodę „Dom bólu i utraty”. Przygoda przedstawia nam miasteczko Kotch. Jego kościół, karczmę i mroczną posiadłość, wokół której będzie się kręcić przygoda. W podręczniku jest sporo szczegółowych map dla każdej z lokacji, dostępnych do zwiedzania wraz z opisami tego, co może się dziać. Ta przygoda raczej po prostu dobrze spełnia swoją funkcję: zapoznać graczy z podstawowymi mechanikami systemu, bestiariuszem i klimatem świata.

Na koniec powiem, że Black Powder and Brimstone, to solidny i ciekawy system. Śmiało mogę polecać go każdemu miłośnikowi dark fantasy. System jest o tyle elastyczny, że będzie ciekawy zarówno dla osób skupiających się na sesjach głównie na fabule, jak i dla tych, którzy lubią rozbudowane systemy z różnorodnymi mechanikami. System już pojawił się w kilku polskich sklepach.
A jeśli zaciekawił was Black Powder and Brimstone po przeczytaniu tej recenzji, to zapraszam również na mój blog Gudlejf Adventures, gdzie piszę o Borgowych RPGach i nie tylko! Życzę wam morderczych oraz przerażających przygód w Vaterlandzie!