Jeśli chodzi o nasze polskie growe dziedzictwo, to mamy kilka takich tytułów, z których możemy być dumni. Wiedźmin, Cyberpunk oraz… Nemesis. Chyba nie ma miłośnika gier planszowych, który o niej nie słyszał.
I cykl naszych polskich hitów zazwyczaj zalicza wszystkie etapy, niezależnie od którego zaczyna. Gra autorstwa Adama Kwapińskiego a wydawa przez Awaken Realms doczekała się 3 części planszówek, Nemesis, Nemesis: Lockdown i Nemesis Retaliation ale również dwóch gier komputerowych. Wersje PC nie podbiły jednak rynku, ciesząc się umiarkowanym zainteresowaniem graczy.

Aby dopełnić cyklu, Nemesis dostanie swoją grę ttrpg, za którą odpowiadać będzie francuskie Studio Agate.
Widocznie Awakeni byli zadowoleni, ponieważ to już kolejna gra, którą wspólnie tworzą. To samo studio bowiem odpowiada za fabularną wersję gry Tainted Grail TTRPG: Song of a Dying World, która również najpierw była grą planszową a później już bardzo dobrze przyjętą przez graczy i recenzentów grą komputerową Tainted Grail: The Fall of Avalon.

Na razie nie zdradzono zbyt wielu informacji. Gra ma oddawać klimat gry planszowej – kosmicznego horroru w stylu Aliena. I tutaj zaczyna się robić ciekawie. Gra planszowa była, w oczywisty sposób, inspirowana była filmem Obcy. W końcu w pierwszej edycji mieliśmy klaustrofobiczny statek, obcych podobnych do Xenomorfów oraz załogę, która (w większości przypadków) była powoli wybijana przez przemykających w szybach wentylacyjnych obcych.
Podobnie do planszówki są przecież zbudowane są filmowe scenariusze w grze Alien, i nie chodzi tylko o potwory – również występują tajne cele postaci, brak zaufania do współgraczy i ciągłe napięcia między członkami załogi.

Więc po co nam Nemesis skoro mamy Aliena?
No właśnie. To było pierwsze co mi przyszło do głowy, gdy zobaczyłem ten tytuł. Żeby nie było, jestem gigantycznym fanem gier Nemesis. Mam w domu wszystkie Nemesisy w wersji all-in (na Retaliation wciąż czekam, ale powinno być już niedługo) i zaliczam serie do moich ulubionych planszówek ever.
Zastanawia mnie jednak, w jaki sposób twórcy TTRPG-a sprawią, żeby Nemesis było wartościowym wyborem i alternatywą dla Aliena. Założenie jest w końcu bliźniaczo podobne, a uniwersum zapoczątkowane przez Ridleya Scotta jest dostępne po polsku i naprawdę bardzo rozbudowane.
Prawda jest taka, że jako fan powinienem chcieć tej gry i szczerze mówiąc, pewnie bym ją nawet wsparł albo kupił… gdyby była po polsku.
Na razie pozostaje nam czekać i zobaczyć, co z tego wyjdzie.
Jeśli twórcom uda się przenieść do TTRPG-a paranoję, zdrady i napięcie znane z planszowego Nemesis, to może powstać coś naprawdę ciekawego… o ile nie będzie to „Alien, ale ma ładniejszy podręcznik.”