Powrót do artykułów
CrowdfundingNewsy

Dragonbane wraca w nordyckim klimacie

Zupełnie nowa gra oparta na nagradzanej mechanice ufundowana w kilka minut.

4 minuty czytania
Data publikacji: 19.02.2026

Dragonbane zadebiutował w Polsce w kwietniu ubiegłego roku i błyskawicznie podbił półki oraz serca graczy. Dwa dni temu na Kickstarterze wystartował nowy projekt, a kampania osiągnęła próg finansowania w zaledwie 4 minuty. Przyjrzyjmy się więc bliżej zarówno samej grze, jak i zbiórce.

Kiedy piszę te słowa, projekt ma na koncie 2,7 mln zł, przebijając cel zbiórki 27-krotnie, zaledwie 3 dni po starcie. Kampania rozpoczęła się 17 lutego i zakończy się 19 marca, więc jest czas by dowiedzieć się o niej czegoś więcej i przemyśleć wsparcie.

Dragonbane Trudvang – The Legend Returns to samodzielna gra oparta o mechanikę Dragonbane, nowoczesną interpretację klasycznego, oldschoolowego fantasy z lat 80, która zdobyła min Złoty ENNIE Award 2024 za najlepszą grę.

O czym właściwie jest i co ją wyróżnia?

DTTLR – jak sobie nazwałem bardzo użytecznym i czytelnym skrótem tę grę na potrzeby artykułu – jest grą skupiającą się na opowieściach północy. Znajdziemy tu wiele legend i potworów nawiązujących do nordyckich mitów, a w nasze przygody będą zazwyczaj wplątani niscy wojownicy z młotami i wielkimi brodami.

Gra posiada wiele nowości, poza rzeczami, które już w Dragonbane widzieliśmy, jak nowe umiejętności czy magia z wikingowym sznytem, dostaniemy też zupełnie nowe mechaniki.
Dobrym przykładem są Ścieżki życiowe, czyli unikalne dla każdej profesji i rasy opcje pozwalające lepiej osadzić naszą postać w świecie Trudvang.

Co znajdziemy na Kickstarterze?

Kampania, jak zwykle w przypadku takich projektów bywa, jest bardzo bogata i znajdziemy w niej:
Podręcznik podstawowy – nowe rasy, profesje, umiejętności i magię.
The World of Trudvang – bogato opisujący świat, historię, tradycje i legendy
Jorgi’s Bestiary – zawierający sporą ilość potworów jak klasyczne nordyckie giganty i trolle
The Saga of the Black Star – duża kampania głęboko zakorzeniona w świecie gry

Do tego kości, mapy, ekran MG oraz wersje kolekcjonerskie wyżej wymienionych podręczników.

Wszystko to jest oczywiście w pełni kompatybilne z oryginalnym Dragonbane co jest świetną informacją dla MG szukających urozmaicenia do swoich sesji.

Wszystkie ujawnione dodatkowe cele kampanii zostały już odblokowane, więc kontentu jest naprawdę sporo.

Tym, co przykuwa uwagę, jest inny klimat podręcznika. Przypomina mi on bardziej Władcę Pierścieni lub Jedyny Pierścień również tego samego wydawcy. Jest on zdecydowanie bardziej dorosły i mroczny niż oryginalna gra. Dla jednych będzie zaletą, dla innych, w tym dla mnie, chyba wadą. Ilustracje Johana Egerkransa robiły świetną robotę i chętnie zobaczyłbym ich więcej.

Wspierać? Nie wspierać?

Jeśli miałbym strzelać, to powiedziałbym, że wydawnictwo Black Monk Games, widząc jak popularny stał się wydany przez nich na nasz rynek Dragonbane, wyda DTTLR w języku polskim. Są to jednak jedynie moje przypuszczenia. Jeszcze przyjdzie dzień, gdy napiszę „a nie mówiłem”, chociaż biorąc pod uwagę, że gra jest na początku swojej drogi, to do tego czasu pewnie sporo wody w rzece upłynie.

Dragonbane bardzo mi się spodobał i gdybym miał wskazać swoją ulubioną frakcję w klasycznym fantasy opartym na folklorze różnych regionów świata, bez wahania postawiłbym na wikingów (choć Aztekowie ostatnio mocno depczą im po piętach).

Czy to znaczy, że wesprę? Nie.
Wierzę, że mam rację i poczekam, aż gra zostanie wydana po polsku. Co więcej, już niedługo dzięki Black Monk na nasze stoły trafi Bestiariusz pełen nowych stworów i grywalnych ras a ja jeszcze nie zdążyłem w pełni ograć zawartości bardzo bogatego Zestawu Podstawowego Dragonbane. Jeśli jesteście zainteresowani tym, co mam o nim do powiedzenia to możecie materiał obejrzeć tutaj.

Jeśli jednak zagraliście zawartość pudła i brakuje wam inspiracji to na DriveThruRPG możecie znaleźć sporo fanowskich dodatków, w tym te opublikowane przez ekipę Rzucaj nie Gadaj w języku polskim.

Twórcy Dragonbane Trudvang – The Legend Returns zapowiadają wczesny dostęp na kilka miesięcy przed oficjalną premierą, ale nie udało mi się znaleźć informacji, kiedy się jej spodziewać, nawet orientacyjnie.

Projekt będę obserwował, a jeśli wydarzy się coś ciekawego, na pewno dam wam znać. Coś czuję, że prędzej czy później i tak wyląduje u mnie na półce.

Udostępnij

Gdybym miał powiedzieć co cenię w życiu najbardziej - powiedziałbym, że ludzi, ludzi którzy podali mi pomocną dłoń kiedy sobie nie radziłem, kiedy byłem sam i co ciekawe to przypadkowe spotkania wpływają na nasze życie.

Nie przegap

NewsyRecenzje
Rzut oka na Black Powder and Brimstone
5 minut czytania
23.03.2026
Powrót do artykułów

Czytaj dalej

Recenzje
Kozackie przygody na Dzikich Polach
3 minuty czytania
20.03.2026