Powrót do artykułów
PublicystykaWywiad

Polska Drużyna Pierścienia czyli jak mały projekt przerodził się w ponad 9 tysięczną Drużynę Wiewióry.

Z serca dla serc. Z Fandomu dla Fandomu. Niezwykła Drużyna, która zmienia świat na lepsze.

8 minut czytania
Data publikacji: 11.03.2026

“Drużyna Wiewióry to nie są tylko administratorzy, którzy tworzą kolejne akcje. Drużyna Wiewóry to defacto 9 tyś ludzi, którzy są prawdziwymi bohaterami tych zbiórek. Drużyna Wiewióry jest jak Drużyna Pierścienia, sam Frodo daleko by nie zaszedł gdyby nie cała drużyna”

Jest lipiec 2018 roku, Jacek Duch przypadkowo trafia na zbiórkę dla dziewczyny z Fandomu, cosplayejerki Soni, która potrzebowała protezy nogi. Zbiórka nazywa się „Noga dla Soni” i polegała na wystawianiu rzeczy do licytacji przez grupę osób a po wygraniu licytacji pieniądze wpłaca się na konto zbiórki. Akcja okazała się sukcesem. Kto by wtedy pomyślał, że już we wrześniu znajomy Jacka, znany w Fandomie Marcin Segit zamieści informacje, że ich wspólna koleżanka Anna Babilon, ksywa Wiewióra mierzy się z chorobą nowotworową i jest potrzebny dla niej lek, który mógłby doprowadzić do spowolnienia choroby. Był podany numer konta gdzie można było wspomóc ją w leczeniu. Wówczas Jackowi przypomniała się zbiórka dla Soni i to był pierwszy krok i moment, w którym powstały zalążki znanej nam dziś Drużyny Wiewióry.

Jacek wykonał telefon do Marcina i szybko przedstawił mu swój pomysł – zrobić akcję gdzie ludzie mogą wystawić przedmioty do licytacji. Pieniądze uzyskane w trakcie aukcji w całości będą trafiać do potrzebującego. W zamian licytujący otrzymają ciekawe przedmioty. Marcinowi pomysł się spodobał. Następnie Jacek skontaktował się z Krzyśkiem Babilonem, czyli mężem Ani żeby przedstawić pomysł. Ania wraz z Krzyśkiem dali zielone światło na działanie, mając nadzieję, że może uda się zebrać kilka tysięcy zł. Już po kilku godzinach Jacek stworzył grupę na Facebooku, wrzucić pierwsze przedmioty do zlicytowania i rozpropagował akcję wśród swoich znajomych. Tego samego dnia do Drużyny jako administratorzy dołączyli Marcin Segit oraz Łukasz Hankus, który później stanie się czołową postacią w Drużynie Wiewióry. Bardzo szybko odezwały się kolejne osoby m.in.Paweł Potakowski, który również zaoferował pomoc. Do grupy dołączyła również Aleksandra Menio znana z Erpegowego Codziennika i Gundun De Gwynte Mynte. W ciągu miesiąca od rozpoczęcia akcji dla Ani grupa zebrała 120 tysięcy zł na roczne leczenie lekiem Avastin.

Ania „Wiewióra” Babilon odbierającaw imieniu Drużyny Wiewióry Nagrodę „Śląkwy” – Śląskiego Klubu Fantastyki w 2022 r.

Pancerz dla Wiewióry
Akcja dla Ani została okraszona dozą fantastyki. Wszak była to inicjatywa Fandomu dla Fandomu. Więc „ubrano” Anię w szaty IronMana, a lek został zbroją, która ma lśnić nowym blaskiem. Każda kolejna zbiórka zawsze jest w ten sam sposób promowana, poprzez ciekawą fantastyczną opowieść, którą czyta się jak ciekawą wciągającą powieść fantasy z bajkowymi ilustracjami a każda aktualizacja zbiórki i postęp w leczeniu czy pomocy brzmi jak kolejne rozdziały, które prowadzą do finału jakim jest szczęśliwe zakończenie czyli sukces zbiórki. Oczywiście, samo zebranie pieniędzy nie jest równoznaczne z końcem choroby, z którą mierzy się bohater danej zbiórki. Ania niestety zmarła po 5 latach walki, ale lek przedłużył jej życie, bo lekarze dawali jej maksymalnie 2 lata.

W tym czasie Ania „Wiewióra” angażowała się w większość akcji prowadzonych przez Drużynę, pomagała bardzo dużej grupie potrzebujących i choć dla niej nie było „happy endu” to pozostawiła po sobie wspaniałą inicjatywę. A może ten „happy end” był? Ania walczyła do końca a odchodząc na pewno czuła się spełniona i wiedziała, że Drużyna Wiewióry nie umrze a trwać będzie jeszcze silniej i w końcu rozrośnie się do ponad 9635 członków (dane z 10.03.2026). Ania była motorem napędowym, siłą całej Drużyny, fundamentem, na którym powstał trwały projekt. To jest jej dziedzictwo!

Ale wróćmy do historii. Po udanej zbiórce dla Ani, grupa liczyła wówczas 2 tysiące osób, sama Ania dołączyła do niej osobiście. Podczas ostatniego spotkania online Administratorów grupy „Pancerz dla Wiewióry”, która miała na celu przybicie „wirtualnej piątki” i pogratulowanie sobie nawzajem sukcesu, Jacek rzuca sugestię żeby nie kończyć projektu, nie marnować skumulowanej ludzkiej energii i potencjału do robienia czego∫ dobrego, żeby iść dalej! Wówczas grupa zmieniła nazwę z Pancerza dla Wiewióry na Drużynę Wiewióry. Cel grupy był jasny: pomagać potrzebującym członkom Fandomu. Przed nimi pojawiły się kolejne wyzwania i zbiórki (które Drużyna nazywa „questami”). M.in. w grudniu 2018 zorganizowali akcję „Świąteczna paczka dla rodziny Miga”. Akcję zasugerował Kuba Polkowski (który wkrótce dołączył do Drużyny jako Administrator), a quest Drużyny polegał na zbiórce pieniędzy dla rodziny znanego członka Fandomu – „Miga”, który zmarł kilka miesięcy wcześniej. Udało się wtedy zebrać 12 tysięcy zł. Szybko pojawiły się kolejne zbiórki i coraz większe sukcesy. Tu zebrano 50 tysięcy, tam 100 tysięcy. W każdym roku udawało się przeprowadzić 4-8 zbiórek. Obecnie trwa 38 quest!

Największy sukces
24.02.2022 rozpoczęto akcję, której dotychczas nie robiono, zbiórkę dla uchodźców z Ukrainy. Pieniądze miały być przekazane do największych polskich organizacji zajmujących się tym tematem. Skontaktowano się wówczas m.in. z warszawską fundacją Humanosh, która pomaga uchodźcom politycznym i wojennym. I między innymi dla nich była przeznaczona pomoc. Zebrano wówczas 674 tysiące zł. Później Drużyna zorganizowała 3 mniejsze akcje pomocowe dla Ukrainy m.in. na zakup samochodów dla jednostek na Ukrainie. Jacek Duch zaangażował się również w dostarczanie pomocy na Ukrainie i co jakiś czas wyjeżdża w naprawdę niebezpieczne miejsca, gdzie miasta są bombardowane czy ostrzeliwane. Nawet jeśli są jakieś obawy czy strach, on to robi dla ludzi, dla uśmiechu na ich twarzach, dla poczucia, że zrobiło się coś dobrego, dla ratowania ludzkiego życia. Strona Ukraińska również zawsze ich wspiera w wyjazdach dbając o bezpieczeństwo.

Przy pomocy dla Ukrainie powstała myśl, żeby rozgraniczyć pomoc dla fandomu od zbiórek dla Ukrainy. Powołano wówczas Fundację REACT im. Anny „Wiewióry” Babilon. Drużyna Wiewióry miała charyzmat, żeby skupić się na indywidualnych potrzebach członków Fandomu. „REACT” miał skupiać się na większej grupie docelowej w krajach ogarniętych konfliktami.

Jak działa Drużyna i komu pomaga?
Grupa pomaga osobom przede wszystkim z Fandomu ale bardzo szeroko rozumianego. Nie tylko RPGi. Jeśli jesteś cosplayerem, fanem mangi, jeździsz na Pyrkon czy inny konwent, albo po prostu lubisz fantasy to jesteś członkiem Fandomu i spełniasz pierwszy warunek. Drugi warunek: osoba potrzebująca pomocy na leczenie lub rehabilitację musi być zweryfikowanym podopiecznym którejś z polskich Fundacji. Wówczas może liczyć na Drużynę Wiewióry.
Grupa na Facebooku tworzy przestrzeń do licytacji. Członkowie Drużyny Wiewióry wystawiają m.in. erpegowe podręczniki, czasem prawdziwe perełki (tak właśnie ja dowiedziałam się o tej grupie ze 2 lata temu). Inni członkowie społeczności licytują wystawiony przedmiot, a wygrywający wpłaca kwotę na konto w fundacji (subkonto), której podopiecznym czy podopieczną jest osoba, dla której aktualnie jest prowadzona zbiórka. Po wpłacie na konto właściciel wystawionego przedmiotu wysyła go osobie, która licytację wygrała. W ten sposób szerzy się dobro.

Niestety osób, które potrzebują wsparcia jest naprawdę dużo i w planach są kolejne zbiórki. Niebawem będzie organizowana zbiórka dla dziewczynki, która ma problemy ze wzrokiem. Przeszła już jedną operacją, która pozwoliła przywrócić częściowo wzrok w jednym oku. Zbiórkę na drugą operację będzie prowadzić Drużyna Wiewióry. W planach jest też pomoc dla znanego Fandomity, który walczy z chorobą nowotworową.

W przypadku React pieniądze są przekazywane np. na zakup samochodów, później wszystkie faktury są transparentnie przekazywane do wglądu na grupie. Przedmioty podczas przekazywania są kwitowane i wciągane na stan danej jednostki wojskowej na Ukrainie.
React nie pomaga tylko wojskowym. Również dla cywili są organizowane zbiórki. Po ostatnich bombardowaniach i atakach na infrastrukturę grzewczą i energetyczną na Ukrainie, Fundacja zebrała pieniądze na zakup zestawów, które pozwalają funkcjonować w warunkach bez prądu m.in. piecyki gazowe z butlami, specjalne koce, które po nagrzaniu pozostają ciepłe przez 8h, latarko-żarówki m.in. dla starszych ludzi, żeby mogli chociaż przejść z pokoju do pokoju. Wszystko po to aby pomóc ludziom przeżyć zimę.

Każdy może być częścią Drużyny
Jako, że grupa jest zbudowana z Fandomu to najczęściej wrzucane na licytacje są erpegowe podręczniki, książki fantasy, gry ale i pamiątki z Ukrainy np.: naszywki czy flagi podpisane przez ukraińskich żołnierzy.
Jacek Duch aktualnie bardziej angażuje się w wyjazdy na Ukrainę i prace Fundacji REACT, a Łukasz Hankus całym sercem i całym sobą angażuje się w działania Drużyny Wiewióry nadzorując zbiórki.

Pani Halina i Pani Natalia, bohaterki aktualnej zbiórki.

Obecnie Drużyna Wiewióry prowadzi zbiórkę dla Haliny (85 lat) i Natalii (49 lat) na sprzęt i opiekę medyczną m.in. na podnośnik do łóżka dla Pani Haliny, nierefundowane leki dla obu Pań, rehabilitację Pani Haliny oraz na koszty wizyt lekarskich i hospitalizacji. Ale to tylko część potrzeb. Reszta jest związanych z codziennym utrzymaniem i bezpieczeństwem. Potrzebne jest 40 tysięcy zł, które powinny wystarczyć na około rok funkcjonowania.
I wy możecie się dołączyć do tej akcji czy kolejnych, które będą organizowane przez Drużynę Wiewióry i Fundację REACT. Może macie na półce erpegowe podręczniki, które tylko się kurzą, może jakieś ciekawe fantastyczne fanty, którymi chcielibyście się podzielić? Jeśli tak to zachęcam gorąco do odwiedzenia Drużyny Wiewióry na Facebook oraz Fundacji REACT i zostania częścią tej wspaniałej społeczności bo razem możemy zmieniać świat. Licytujmy by zmienić go na lepsze.

Tekst powstał na podstawie rozmowy z Jackiem Duchem i był autoryzowany.

Udostępnij

Kava
Autor
Kava
Od ponad 16 lat działam w świecie RPG jako MG i gracz, łącząc dramat, absurd i nieprzewidywalność decyzji graczy. Prowadzę kanał KaviarniaRPG i współtworzę Lore of Darkness , gdzie tworzę materiały o lore i klimacie gier. Wydaję też miesięcznik „To się Wytnie!" dla dorosłych fanów RPG. Krótko mówiąc: żyję RPG-ami, fabułą i historiami — a sen traktuję raczej jako dodatek.

Nie przegap

FelietonPublicystyka
Pan i władca na krańcu stołu
4 minuty czytania
18.03.2026
Powrót do artykułów

Czytaj dalej

Recenzje
Kozackie przygody na Dzikich Polach
3 minuty czytania
20.03.2026