Powrót do artykułów
Newsy

Skąd brać mapy do sesji RPG?

Skąd brać dobre mapy do sesji RPG i czy sztuczna inteligencja może zastąpić materiały tworzone przez ludzi?

3 minuty czytania
Data publikacji: 27.08.2026

Jeszcze kilka lat temu Mistrz Gry potrzebujący mapy do swojej sesji miał zasadniczo trzy możliwości: narysować ją samemu, poszukać czegoś gotowego w sieci albo kupić mapę przygotowaną przez profesjonalnego grafika. Dzisiaj doszła do tego jeszcze jedna opcja, sztuczna inteligencja, która potrafi w kilka chwil wygenerować lochy, karczmę, leśną polanę czy ruiny świątyni.

Tu pojawia się pytanie: czy warto generować mapy za pomocą AI, czy jednak lepiej sięgnąć po materiały przygotowane przez człowieka?

AI ma jedną ogromną zaletę jaką jest szybkość. Potrzebujemy na dzisiejszą sesję opuszczonego młyna nad rzeką? Kilka minut kombinowania i coś zapewne uda się stworzyć. Problem zaczyna się wtedy, kiedy potrzebujemy mapy naprawdę funkcjonalnej. Takiej, która nie tylko ładnie wygląda, ale została zaprojektowana z myślą o prowadzeniu na niej przygody. Liczą się przejścia, pomieszczenia, skala, możliwości taktyczne, a przede wszystkim odpowiedź na pytanie: po co właściwie dane miejsce znajduje się na mapie?

I właśnie tutaj przewagę nadal mają materiały tworzone przez ludzi, szczególnie takie, które zostały wcześniej przetestowane podczas prawdziwych sesji.

Dobrym przykładem jest Marek Izraelski i jego zestaw map inspirowanych trylogią przygód o Bel’Quath’cie autorstwa Janka Sielickiego. Mapy przygotowano z myślą o scenariuszach Kłopoty z Goblinami, Las Tajemnic oraz Mroczne Posągi. Większość z nich wiernie odwzorowuje lokacje z przygód, ale znajdziemy również miejsca zmodyfikowane albo stworzone od podstaw na potrzeby kampanii autora. Co istotne, cały zestaw został zatwierdzony przez twórcę oryginalnych scenariuszy.

Nie są to przy tym wyłącznie ładne plansze do wrzucenia na stół czy VTT. Mapom towarzyszą opisy lokacji oraz podpowiedzi dotyczące wykorzystania ich podczas sesji, dzięki czemu stanowią praktyczne uzupełnienie przygód.

Co ciekawe, niektóre zmiany powstały z bardzo prozaicznego powodu. Gracze Marka mieli arachnofobię, dlatego występujące w przygodzie pająki zostały zastąpione mykonidami. To drobiazg, ale świetnie pokazuje jedną z największych zalet autorskich materiałów: mapa może być dostosowana nie tylko do scenariusza, lecz również do konkretnej drużyny.

Sam Marek przyznaje, że zestaw powstał podczas jego pierwszych kroków w roli Mistrza Gry i był pierwszym materiałem, który sam napisał oraz złożył w PDF. Kampania ostatecznie nie dotarła do wielkiego finału, ale przygotowane na jej potrzeby mapy pozostały i dziś mogą posłużyć kolejnym drużynom.

Czy zatem należy całkowicie zrezygnować z AI? Niekoniecznie. Generatory świetnie sprawdzają się jako pomoc doraźna, szczególnie gdy potrzebujemy czegoś szybko albo chcemy stworzyć wizualną inspirację. Jeśli jednak mamy możliwość skorzystania z map przygotowanych przez grafika i Mistrza Gry, który faktycznie prowadził na nich sesje, otrzymujemy coś więcej niż obrazek.

Dostajemy narzędzie stworzone przez gracza dla innych graczy. A tego nawet najładniejsza wygenerowana grafika nie zawsze potrafi zastąpić. Dlatego polecam Wam mapy od Marka Izraelskiego.

A jeśli szukacie jeszcze większego wyboru, wiele ciekawych map do najróżniejszych systemów i rodzajów sesji znajdziecie również na DriveThruRPG.

Kava
Autor
Kava
Od ponad 16 lat działam w świecie RPG jako MG i gracz, łącząc dramat, absurd i nieprzewidywalność decyzji graczy. Prowadzę kanał KaviarniaRPG i współtworzę Lore of Darkness , gdzie tworzę materiały o lore i klimacie gier. Wydaję też miesięcznik „To się Wytnie!" dla dorosłych fanów RPG. Krótko mówiąc: żyję RPG-ami, fabułą i historiami — a sen traktuję raczej jako dodatek.

Nie przegap

Powrót do artykułów

Czytaj dalej

CrowdfundingNewsy
INK RIBBON – RESIDENT EVIL PRZY STOLE? POPROSZĘ!
5 minut czytania
16.08.2026