Co powiecie na kampanię, w której los świata zależy od kart tarota, a koniec rzeczywistości wcale nie oznacza końca przygody? Prophecy of Doom to zapowiedziany na platformie BackerKit projekt łączący dwa dobrze znane miłośnikom mrocznego fantasy systemy: Shadowdark RPG oraz MÖRK BORG. I choć każdy z nich oferuje zupełnie inne doświadczenia, tym razem połączy je jeden świat, jedna przepowiednia i nieuchronnie zbliżająca się apokalipsa.

Za projektem stoi wielokrotnie nagradzany zespół twórców i scenarzystów, a za jego niezwykłą oprawę graficzną odpowiada Simone Tammetta. Całość utrzymana jest w klimacie ponurego fantasy, pełnego koszmarów, przerażających istot i rzeczywistości, która dosłownie rozpada się na oczach bohaterów.
Dwie epoki, jeden świat
Najciekawszym elementem Prophecy of Doom jest podział rozgrywki na dwie epoki. Pierwsza przedstawia świat jeszcze przed apokalipsą i przeznaczona jest do systemu Shadowdark RPG, natomiast druga przenosi graczy do rzeczywistości po zagładzie, wykorzystując zasady MÖRK BORG. Co ważne, obie części można rozgrywać niezależnie albo połączyć w jedną większą opowieść.

W pierwszej epoce świat wciąż istnieje, ale jego dni są policzone. W strukturze rzeczywistości pojawiają się szczeliny, z których sączy się posoka, a przez powstałe wyrwy do świata śmiertelników przenikają istoty pochodzące z pierwotnej, przypominającej koszmar krainy. To miejsce, w którym przez tysiąclecia gromadziły się ludzkie lęki, obsesje, instynkty i najgorsze wyobrażenia.
Wraz z nimi przybywają Zwiastuni Zagłady (Heralds of Doom), potężne istoty szerzące Skażenie pochodzące od tajemniczych Primevils, czyli Pierwotnych Złych.
Gracze wcielają się w Błogosławionych (Blessed), poszukiwaczy przygód obdarzonych nadnaturalnymi mocami i chronionych nawet przed samą śmiercią. Ich zadaniem będzie polowanie na Zwiastunów, oczyszczanie skażonych miejsc oraz zdobywanie tajemniczych Łez i Nasion pozostawianych przez pokonanych przeciwników.

Jednak co stanie się, jeśli zagłady nie uda się powstrzymać?
Na to pytanie odpowiada druga epoka, rozgrywana w świecie MÖRK BORG. Tutaj apokalipsa już nadeszła, a rzeczywistość rozpada się na fragmenty dryfujące przez czas i przestrzeń. Dawny porządek przestał istnieć, a pozostałości świata powoli rozpływają się w pierwotnym chaosie.
Zwiastuni Zagłady stali się władcami skażonych Domen, którymi rządzą ze swoich Mrocznych Fortec. Bohaterowie nie są już Błogosławionymi, lecz Przeklętymi (Cursed), wędrowcami naznaczonymi wyniszczającą klątwą, próbującymi ocalić resztki rzeczywistości.
Ich celem nie będzie już powstrzymanie nadchodzącej katastrofy, lecz przetrwanie kolejnego dnia i utrzymanie rozpadającego się świata w całości.
Jesteś Przeklętym, wędrowcem,
Zarażonym wyniszczającą klątwą,
Przykutym do świata, który rozpada się na twoich oczach…
Wkrocz do Domen Zwiastunów,
Przemierzaj dryfujące fragmenty rzeczywistości,
Zakotwicz to, co pozostało, w czasie i przestrzeni,
Powstrzymaj Zagładę jeszcze przez jeden dzień…
Tarot, który tworzy opowieść
Sercem całego projektu jest Tarots of Ruin, czyli Tarot Ruiny, kompletna talia 78 bogato ilustrowanych kart, które nie mają pełnić wyłącznie funkcji ozdobnej.
Twórcy przygotowali je jako narzędzie wspierające prowadzenie kampanii, tworzenie postaci, przeciwników, spotkań oraz całych historii. Losowane karty mają wpływać na przebieg przygód i pomagać w kształtowaniu świata, w którym rozgrywa się opowieść.
Co ciekawe, ich znaczenie zmienia się w zależności od epoki. Przed apokalipsą karty pozwalają odkrywać przyszłość i zapowiadają wydarzenia, które dopiero nadejdą. Po zagładzie ukazują natomiast konsekwencje tych wydarzeń i to, czym stała się dawna rzeczywistość.

Karty reprezentują między innymi przepowiednie, omen, Zwiastunów i ich Domeny, a także Błogosławieństwa oraz Klątwy. Dzięki temu talia stanowi nie tylko element mechaniki, lecz również narzędzie do budowania atmosfery i rozwijania historii.
A trzeba przyznać, że pomysł wykorzystania tarota w takiej roli doskonale pasuje do obu systemów. Zwłaszcza że losowość, niepewność i nieuchronność śmierci są przecież nieodłącznymi elementami zarówno Shadowdark, jak i MÖRK BORG.
Sześciu Pierwotnych Złych i osiemnastu Zwiastunów
Twórcy zapowiadają całkiem pokaźną zawartość. W ramach jednego świata otrzymamy dwie epoki, sześciu Pierwotnych Złych, osiemnastu Zwiastunów Zagłady oraz wspomnianą talię 78 kart.
Do tego dochodzą nowe potwory, przygody, lochy i magiczne przedmioty. Projekt ma również wykorzystywać ziny oraz fizyczne rekwizyty, które gracze i prowadzący będą mogli losować, odkrywać i wykorzystywać bezpośrednio przy stole.
To interesujące podejście, szczególnie w przypadku gier OSR, które często opierają się na eksploracji, nieprzewidywalności i konsekwencjach podejmowanych decyzji. Zamiast jednej, sztywno przygotowanej historii otrzymujemy zestaw narzędzi pozwalających budować własną kampanię wokół nadciągającej katastrofy.
Jeśli Was zaciekawiłam to zapraszam na stronę zbiórki.