Powrót do artykułów
Newsy

Powstaje nowe polskie wydawnictwo

Rare Printed Gear zapowiada swoją pierwszą grę i robi to bez kampanii wspieraczkowej.

3 minuty czytania
Data publikacji: 5.02.2026

Pewnie wielu z was go zna, a część nawet ma na półce jego mapy. Jacek, bo o nim mowa, stojący za Rare Printed Gear, niedawno zrzucił na nas bombę. Bombę w kimonie i z kataną.

Pierwszym tytułem będzie Ronin, gra sięgająca do OSR-owego klimatu Mörk Borgów. Gra przeniesie nas do inspirowanej krajem kwitnącej wiśni krainy Kage no Shima. Gracze wcielą się w różne postacie, od honorowych (lub nie) samurajów biorących udział w pojedynkach, po skrytych, przenikających w cieniach shinobich.

Postaramy się zrobić to jak najlepiej, jak najszybciej i jak najsprawniej.

-Jacek

W raz z podręcznikiem podstawowym do Ronina pojawią się dwa dodatki. Tales of the Masterless – czyli podręcznik z zasadami do gry solo, w którym znajdziecie też całą masę dodatkowych tabel i generatorów oraz Lady of the Snow czyli rozbudowana przygoda startowa.

No ale dość faktów, czas na wrażenia.

Sam miałem okazję w miniony poniedziałek okazję zagrać z Jackiem, sesję na kanale Niecne Erpegi prowadzoną przez Dzikie Rzuty. Przygoda ta pokazała mi ledwie przez kilka mechanik dając ciekawy przedsmak tego, czym ten system będzie.

Elementem, który mi mocno zapadł w pamięć, był moment mojej „walki o życie”. W czasie przygody mój Ronin został pokonany, jednak to nie był koniec jego przygody.

Jest to mechanika, która sprawia, że po śmierci nasz samuraj trafia do krainy umarłych, gdzie musi zmierzyć się z potężnym przeciwnikiem. Jeśli go pokona, wróci do żywych i będzie miał okazję zemścić się na swoim kacie. Jeśli jednak przegra, cóż, jego przygoda się kończy.

Mój Jiro Ito był gotów. Spojrzał w twarz demonom swojej przeszłości, ruszył do ataku i… kości były bezwzględne, więc w pięknej scenie zakończył swoją drogę wojownika. Co więcej, chłopaki powiedzieli mi, że gdyby oni też zostali pokonani to dołączyliby do mnie w tej ostatniej walce.

System jest brutalny i śmiertelny. Ekipa, z którą grałem, zadbała również o odpowiedni klimat, muzykę i słownictwo, więc moje pierwsze spotkanie z grą uznaję za udane.

Będę się bacznie przyglądał Roninowi oraz Rare Printed Gear i trzymam za nich wielkie kciuki. Gra powstanie bez wspieraczki a prace są już na zaawanoswanym etapie, więc już niebawem będziecie mogli zagrać przy swoich stołach.

Jeśli chcecie śledzić wydawcę na FB to zapraszam was tutaj.

Udostępnij artykuł

Gdybym miał powiedzieć co cenię w życiu najbardziej - powiedziałbym, że ludzi, ludzi którzy podali mi pomocną dłoń kiedy sobie nie radziłem, kiedy byłem sam i co ciekawe to przypadkowe spotkania wpływają na nasze życie.

Nie przegap

NewsyPublicystyka
No ale właściwie czym jest Erpego?
5 minut czytania
10.02.2026
Powrót do artykułów

Czytaj dalej

NewsyPublicystyka
No ale właściwie czym jest Erpego?
5 minut czytania
10.02.2026