Każdy, kto ma psa, wie, jak wspaniałe jest to zwierzę. Dlatego nie ma sensu pisać, że pies najlepszy, bo to jakbym pisał, że słońce jest gorące. To fakt i nie ma tu pola do dyskusji.
I mogę cwaniakować, bo jeszcze nie dodaliśmy opcji komentarzy, więc nie boję się kocich bojówek (chociaż dla miłośników kotów jest gra, o której Kava pisała wczoraj). Powstaje gra, której autor ma świadomość, że pies może nie tylko być towarzyszem, przewodnikiem i przyjacielem, ale również partnerem w RPG-u.
W tej grze – magicznym przyjacielem.

Barkane to gra, w którą grasz ze swoim pupilem. Idąc na spacer, obserwujemy naszego psiaka, zwracając uwagę na to, co robi. Oczywiście jest on magiem, więc powinniśmy sobie doskonale zdawać sprawę z tego, że obwąchanie konkretnego miejsca nie jest przypadkowe, on stara się nam coś przekazać.
W małej książeczce znajduje się seria zadań, w których będziemy sami rozwiązywali zagadki na podstawie psich zachowań lub wchodzili w interakcję z piesem na rozmaite sposoby.
Czy taką grę można nazwać rpgiem w ogóle?
Moim zdaniem – tak! W końcu gry fabularne polegają na odgrywaniu postaci, przeżywaniu przygód i robieniu magicznych rzeczy w świecie fantazji. Tym razem tę rolę odgrywa nasz pies i wierzcie mi, nawet najbardziej liniowi mistrzowie torodrogowania nie byliby w stanie zaplanować przygody, którą wam zgotuje wasz czworonożny przyjaciel.
Wsparłem pdf za 8$, czyli jakieś 29 zł, nie tylko dlatego, że to prawdopodobnie pierwsza gra w historii, która pozwoli mi zagrać w erpegi z moim najlepszym przyjacielem.
Zrobiłem to również dlatego, że od zawsze interesowała mnie psia natura i psi punkt widzenia. Patrzą one na świat inaczej niż ludzie, poprzez emocje i zapachy. Liczę na to, że ta przygoda pomoże mi lepiej zrozumieć i zinterpretować na nowo coś, co już dobrze znam – spacer z psem.

Jako miłośnicy gier fabularnych potrafimy zanurzyć się w fikcji tak głęboko, że zapominamy o stole, przy którym siedzimy. Już nie mogę się doczekać, by przeżyć z Marvelem przygodę i pogonić kota diabelskim szczurom.
Jeśli Barkane sprawi, że będziemy mogli spędzić jeden, lub kilka przechadzek ganiając po lesie, czy parku i cieszyć się ładną pogodą, to warto.
Ostatecznie, nawet jeśli z jakiego powodu nie będę zachwycony tym erpegowym eksperymenem to Marvel będzie zadowolony wspólnym czasem, a ja będę już do końca życia mógł kontrować każdą erpegową anegdotę głośnym:
„To jeszcze nic, słuchaj tego, ja grałem w erpegi ze swoim psem!”.
No bo kto, może się czymś takim pochwalić, hm?
Grę możecie wesprzeć na Kickstarterze do 28 lutego, więc jeszcze kilka dni. Gdy tylko do mnie przyjdzie, to wybiorę piękny słoneczny dzień i przygotuję wam relację, z pierwszej prawdziwie magicznej, psiej przygody Marvela i Huberta.