Cthulhu by Gaslight: Keeper’s Guide. Druga połowa kompletu, czyli wszystko, co przed graczami trzeba schować.

Po przeczytaniu Księgi Badacza wziąłem się od razu za drugi tom z serii i muszę przyznać, że to dokładnie ta część zestawu, na którą czekałem najbardziej. Bo o ile Investigator’s Guide jest wielką encyklopedią wiktoriańskiej Anglii, tak Keeper’s Guide jest wszystkim, co Mistrz Gry chce wiedzieć i mieć pod ręką, zanim posadzi graczy przy stole. Jestem mile zaskoczony ale nie pochłonięty.
Książkę otwiera rozdział o sztuczkach Mistrza Gry, czyli to, co po angielsku nazywa się „miscellany”, ale w praktyce jest workiem najużyteczniejszych rzeczy. Mamy tu rzuty pomieszczeń: typowy londyński dom szeregowy, kamienica klasy średniej, posiadłość ziemiańska, fabryka, komisariat. Dostajemy rozdział o przestępczości i karalności, z opisem słynnych gangów epoki (m.in. Forty Elephants, kobiecy gang specjalizujący się
w kradzieżach sklepowych). Mamy rozszerzony rozdział o szpitalach psychiatrycznych z opisem realnych placówek, ich procedur przyjęć, dyrektorów i skandali. I dostajemy listę gotowych do użycia organizacji łotrzykowskich, czyli tych wszystkich kultów, lóż, sekt i tajnych stowarzyszeń, które Mistrz Gry może natychmiast wpleść w intrygę bez wymyślania ich od zera.

Drugi rozdział to z kolei największe rozczarowanie tej książki, czyli okultyzm i Hermetyczny Zakon Złotego Brzasku. Na papierze brzmi to świetnie: pełny opcjonalny system magii hermetycznej, nowe umiejętności, walka w astralu, bestiariusz astralnych potworów, hermetyczne zaklęcia i obszerna lista Mythosowych tomów. Problem w tym, że całość jest sztywno przykuta do jednej konkretnej organizacji.
Jeśli Twoja kampania nie obraca się wokół Golden Dawn, a Twoi gracze nie są jej członkami, to wszystko, co tu znajdziesz, jest praktycznie nie do użycia bez ręcznego przerabiania. A mówimy
o jakichś trzydziestu stronach z 266, czyli sporej części książki, którą dostaje się „w pakiecie” na temat jednego, mocno sytuacyjnego setupu.
Rozdział trzeci to jak prowadzić Gaslight. Sytuacyjne zasady, których brakowało w bazowym Investigator Guide: pościgi powozami konnymi, zasady dla mgły, ciemności, błota, deszczu czy kanalizacji. Sekcja o budowaniu kampanii, jej temacie i tonie.
I co najważniejsze, ziarna przygód, czyli kilkadziesiąt kompletnych pomysłów na scenariusze po pół strony każdy. Jeśli kiedykolwiek siedzieliście nad pustą kartką i myśleliście „no dobra, ale o czym ta sesja ma być”, ten rozdział przychodzi z pomocą.

Czwarty rozdział to galeria postaci. Najpierw realne wiktoriańskie osobistości, które możecie wpuścić na sesję: Oscar Wilde, Arthur Conan Doyle, Aleister Crowley, Madame Blavatsky, William Stead, Bram Stoker, Annie Besant. Każda postać z biogramem, statystykami i wskazówką, jak ją użyć. Potem postacie fikcyjne osadzone w epoce, czyli wszystko od Sherlocka, Frankensteina, Dracule po Doktora Jekylla, też z opisem, jak je zaadaptować do swojej kampanii.
Piąty rozdział to wiktoriański horror w pełnej krasie. Mapa „dziwnych miejsc Londynu” wraz z opisami: 50 Berkeley Square, czyli „najbardziej nawiedzony dom Londynu”, Cock Lane, Tower of London, Highgate Cemetery i kilkanaście innych. Potem najlepsza część książki dla fanów klasycznego kosmicznego horroru: Cthulhu Mythos w Wielkiej Brytanii. Dodatkowo rozdział, który mnie urzekł to Beyond the Mythos, czyli czysta wiktoriańska groza bez Mythosu: duchy, klątwy, opętania, podmieńcy, nawiedzone miejsca, czyli coś dla ekip, które chcą prowadzić Cthulhu by Gaslight bez przedwiecznych.
Na deser dwa kompletne scenariusze.

The Forby Masterwork to klasyczna wiktoriańska intryga rodzinna z zagadką dziedzictwa czyli ukrytym skarbem. Ten sam scenariusz można poprowadzić jako sprawę detektywistyczną, albo jako napad gangu Forty Elephants, gdzie gracze grają złodziejami pod przykrywką służby.
Oranges & Lemons to z kolei sprawa znacznie cięższa kalibrowo, bo wciąga graczy w londyński półświatek, w którym ktoś, lub coś, zabija nożem, a ślady prowadzą w czeluści i odmęty kanalizacji.
Klasycznie nie zabrakło też w tym tomie świetnej oprawy graficznej. Loïc Muzy znowu na okładce, w środku ekipa kilkudziesięciu ilustratorów i kartografów, a mapy autorstwa Alyssy Faden, Matta Ryana i Riku Similä są na poziomie, którego w innych setting bookach Chaosium dawno nie widziałem. Każda lokacja w scenariuszach ma porządną mapę, każdy ważny dom ma rzut z góry, a tonacja kolorystyczna trzyma równo cały dwutomowy komplet.

Wracając do całej serii. Uważam, że to Investigator’s Guide jest sercem tego kompletu. To w nim siedzi cały setting, cała wiktoriańska Anglia w pigułce, pełne zasady tworzenia badaczy i mechanika potrzebna do gry. Z samym pierwszym tomem da się usiąść do stołu i zacząć kampanię. Keeper’s Guide to mroczny dodatek, solidna dawka inspiracji i narzędzi dla Strażnika, który już zdecydował, że chce poprowadzić coś w wiktoriańskim Londynie i potrzebuje paliwa, żeby tę kampanię popchnąć dalej. Bardzo dobry dodatek, ale dodatek, a nie fundament.
Już dziś możecie obejrzeć naszą sesję Cthulhu by Gaslight pt. „Ashes to Ashes„. Wpadajcie na naszego Discorda i YouTube, oglądajcie, kibicujcie badaczom, a jeśli zbierze się druga ekipa chętnych, to z radością poprowadzę kolejne Cthulhu by Gaslight, bo po lekturze obu tomów mam naprawdę z czego wybierać.
Do usłyszenia w następnych artykułach o serii!